25.03.2026 5:56
28 wyświetleń
0 komentarzy
Dwie potężne twierdze - estoński zamek Hermanna i rosyjska forteca Iwangorod - patrzą na siebie przez wąską wstęgę rzeki Narwy. Odcinek od portu Kulgu na południu, przez centrum miasta, aż po ujście rzeki w Narva-Jõesuu, to dziś nie tylko granica państwowa. To linia uskoku między dwiema cywilizacjami, której pilnuje estońska straż graniczna z uwagą, jakiej nie było tu od dekad.
Zobacz cały artykuł w serwisie wiadomosci.wp.pl »