17.07.2026 5:45
176 wyświetleń
0 komentarzy
Kłopoty reprezentacji Argentyny. Mistrzowie świata nie wylecieli zgodnie z planem z Atlanty do Nowego Jorku. W stolicy stanu Georgia zatrzymała ich burza, która wykluczała podróż samolotem. Hiszpańskojęzyczne media donoszą, że udało się wyruszyć w drogę z kilkugodzinnym opóźnieniem. Anglicy twierdzą natomiast, że Lionel Messi i spółka wciąż przebywają w hotelu i czekają na wyjazd na lotnisko. W obu wersjach pierwszy etap planu wyprawy na finał mundialu legł w gruzach.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »