11.09.2026 21:40
46 wyświetleń
0 komentarzy
Gdyby połączyć pierwsze 30-40 metrów z biegu Devynne Charlton z drugą fazą Masai Russell, mielibyśmy genialny rekord świata, poniżej 12 sekund. I tak było w finale mistrzostw Ultimate w Budapeszcie - Bahamka znakomicie zaczęła, a od połowy dystansu dominowała już Amerykanka. A Pia Skrzyszowska? Została na starcie, a później udowodniła, że formę wciąż ma znakomitą. Czas 12.52 s to jej trzecie osiągnięcie w tym sezonie, szybsza była tylko dwa razy w lipcu.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »