21.09.2026 21:07
18 wyświetleń
0 komentarzy
Elina Switolina na trzeciej rundzie zakończyła swoją tegoroczną przygodę z Nowym Jorkiem. Pogromczynią Ukrainki okazała się Anna Kalinska. Porażka naszą wschodnią sąsiadkę bolała podwójnie, ponieważ po drugiej stronie siatki znajdowała się Rosjanka. Kilkanaście dni później 32-latka zdecydowała się wystąpić w telewizji. "Trudno jest wyjść i grać przeciwko nim, ale jednocześnie to silna motywacja - niszczyć ich na boisku" - wyznała dla BBC.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »