05.09.2026 6:00
27 wyświetleń
0 komentarzy
Najpierw było "Sto lat", później trzy godziny muzyki, latanie nad publicznościa deszcz, ogień, ciasto rozdawane fanom i tłum śpiewający razem z nią "Jak zapomnieć" 1.8L. Finał trasy "sanah NA STADIONACH" miał być podsumowaniem wielkiego projektu i rzeczywiście nim był. 4 września na PGE Narodowym sanah pokazała, że potrafi zamienić stadion w miejsce, w którym obok największych popowych hitów jest miejsce także dla Szymborskiej, Tetmajera, fortepianu, skrzypiec i… muzyki z "Titanica".
Zobacz cały artykuł w serwisie kultura.onet.pl »