07.09.2026 22:24
36 wyświetleń
0 komentarzy
Siódmą kolejkę PKO BP Ekstraklasy kończyło starcie Pogoni Szczecin z Wisłą Płock. Długimi fragmentami przeważali gospodarze, którzy tuż po przerwie objęli prowadzenie po widowiskowym trafieniu Jana Biegańskiego. "Nafciarze" szybko zareagowali na stratę gola. Osiem minut później w zamieszaniu pod bramką Pogoni najprzytomniej zachował się Marcus Haglind-Sangre. Remis 1:1 sprawia, że oba zespoły wciąż muszą poczekać na przerwanie serii spotkań w lidze bez wygranej.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »