13.10.2026 13:55
13 wyświetleń
0 komentarzy
Kilka dni temu w Pekinie Elise Mertens była najbardziej zapracowaną tenisistką - jeszcze w sobotę grała w dwóch półfinałach, najpierw singlowym, później deblowym. I oba przegrała. Przeniosła się do Wuhanu, tu jej rozstawienie z "14" nie pozwalało na zwolnienie z gry w pierwszej rundzie. W perspektywie miała jednak możliwość kolejnej rywalizacji z Aryną Sabalenką, już w 1/8 finału. Do tego spotkania nie dojdzie - i to jest spora sensacja. Lepsza od pogromczyni Igi Świątek sprzed czterech dni okazała się teraz Daria Snigur. Podopieczna Dawida Celta wygrała 6:4, 7:5. Co to oznacza dla byłej "1"?
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »