17.10.2026 12:20
18 wyświetleń
0 komentarzy
Zarówno Maja Chwalińska, jak i Iga Świątek dopięły swego i pokonały swoje rywalki w ćwierćfinale turnieju w Wuhan, przez co wpadły na siebie w kolejnej rundzie chińskiego turnieju. Dla Mai Chwalińskiej to już jest historyczny wyczyn, połączony z kolejnym awansem w rankingu WTA. A to wciąż nie koniec. W tej chwili Świątek stoi na drodze swojej rówieśniczki do tego, aby ta zameldowała się jeszcze wyżej.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »