17.10.2026 13:42
19 wyświetleń
0 komentarzy
Maja Chwalińska kontra Iga Świątek - takiej tenisowej uczty dotąd w rywalizacji na poziomie półfinału WTA 1000 nie mieliśmy. Stąd też ogromne zainteresowanie spotkaniem dwóch naszych 25-latek w Wuhanie. A gdy obie wyszły na kort, podczas tradycyjnej odprawy, między nimi... pojawiła się rodaczka. Mowa o Marcie Mrozińskiej - jednej z dwóch polskich arbiter, które mają najwyższe uprawnienia wśród sędziów. To tzw. "złota blacha" - pozwalająca sędziować nawet wielkoszlemowe finały.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »