To było prawdziwe święto polskiego tenisa. Na korcie centralnym w Wuhan Iga Świątek zmierzyła się z Mają Chwalińską pod okiem sędzi Marty Mrozińskiej w półfinale turnieju WTA 1000. I w dwóch setach lepsza okazała się turniejowa "16" - 7:5, 6:1. Po ostatniej piłce zwyciężczyni meczu tradycyjnie udzieliła wywiadu na korcie. Podczas rozmowy nie szczędziła rywalce pięknych słów.