18.10.2026 16:12
20 wyświetleń
0 komentarzy
Doskonale podczas turnieju WTA 1000 w Wuhan spisała się Maja Chwalińska. Nasza reprezentantka w każdej rundzie tego turnieju grała kapitalnie i po ograniu 7:5, 6:1 w półfinale Igi Świątek zameldowała się w wielkim finale. Tam odwróciła losy meczu i w trzech setach (2:6, 6:4, 6:2) poradziła sobie z Sonay Kartal. W ten sposób wygrała pierwszy turniej tej rangi. Tuż po zakończeniu meczu Polka przemówiła i podsumowała wydarzenia z ostatnich dni. Nie zapomniała o słowach pokrzepiających rywalkę, a na koniec w piękny sposób zwróciła się do kibiców - w języku chińskim.
Zobacz cały artykuł w serwisie sport.interia.pl »